Pyrkon już za tydzień, a ja się nie wybiorę. Ale organizatorzy nic się nie nauczyli od zeszłego roku,
shitstorm już szaleje. Ja nie mam w tej kwestii wiele do dodania, poza tym, że z tej okazji przeszła mi zazdrość wobec kumpli, którzy już się umawiają na spotkania w Poznaniu. Przepadły wszystkie żale - już mi się nie chce konwencić w Polsce. W sumie już po
Polconie się odechciewało.
But let's look on the bright side: only six more months until Comic Con.