Dziś piosenka-demo, z której nie jestem w 100% zadowolona (głównie z wokalu i wyważenia wysokich tonów), ale ma IMO spory potencjał... oraz jeden remake starego pomysłu.
Zephyr's Lament
Tytuł jest dość kryptyczno-hermetyczny i tylko w jakichś 78% zasłużony, bo tytułowa Zephyr była co prawda pierwszym impulsem i główną inspiracją, ale pozostałe procenty to po prostu burzliwy okres, w którym piosenka powstawała - jakoś tak w maju tego roku, kiedy to nadeszły egzaminy i rozliczne komplikacje w życiu poza uczelnią. Tekstowo utwór miał nawiązywać bardzo subtelnie do jednego z moich najstarszych kawałków (którym może się podzielę przy innej okazji), zaś muzycznie do jeszcze innego:
Treny z Baile Lorna
Tutaj już wyłączną inspiracją była postać z pewnej sesji. Nie będę tłumaczyć i interpretować tekstu. Moja pierwsza i jak dotąd ostatnia piosenka z tekstem całkowicie po polsku, którą uważam za cokolwiek wartą.